sobota, 5 marca 2016

Rozdział 6 część 2/3


30 kwietnia

     Mój pierwszy rok w szkole Magii i Czarodziejstwa upływa zaskakująco szybko. Niedawno było Boże Narodzenie, a już zaczyna się maj. Przez ten czas zdobyłam sympatię wielu uczniów z mojego roku. Zaprzyjaźniłam się nawet z Harrym. Jego rudy przyjaciel Ron także mnie polubił, natomiast Hermiona albo wychodziła, gdy ja się pojawiałam, albo kompletnie mnie ignorowała. Nasze relacje ograniczały się do wymieniania półsłówek i to sporadycznie. Czasem zdarzało nam się porozmawiać i wtedy zwykle myślałam, że już nie będziemy się traktować jak powietrze, ale później przychodziła jakaś lekcja, najczęściej eliksiry, na których Hermiona tak bardzo chciała się wykazać, ale zwykle nic z tego nie wychodziło, mnie natomiast udawało się odpowiedzieć na pytania profesora Snape’a. Brunetka zwykle z tego powodu dąsała się. Możliwe, że uważała, że skoro to mój ojciec mam u niego łatwiej. Nieubłaganie zbliżały się egzaminy semestralne. Nie miałam wątpliwości, że je zaliczę, ale dla pewności spędzałam codziennie po lekcjach godzinę w bibliotece. Zazwyczaj był ze mną Draco.
     Harry wtajemniczył mnie w całą sprawę z Nicolasem Flamelem i kamieniem filozoficznym, dlatego też byłam w miarę na bieżąco. Zbliżał się też mecz Gryfonów ze Ślizgonami, emocje zaczynały już panować nad uczniami i na korytarzach można było usłyszeć wyzwiska, zaczepki, czy zobaczyć ludzi z wyciągniętymi różdżkami mierzących w siebie. Szłam właśnie do biblioteki pouczyć się, kiedy za sobą usłyszałam czyiś głos.
-Hej Alex!-odwróciłam się i zobaczyłam Freda.
-O, cześć Fred. Zgubiłeś swoją drugą połówkę?-zapytałam z lekkim uśmiechem.
-Można tak powiedzieć.-zaśmiał się - Ma szlaban.
-Dziwne zazwyczaj oboje coś wymyślacie.-powiedziałam, idąc w stronę biblioteki. Rudzielec wyrównał ze mną krok i udawał zamyślonego.
-Właściwie to nie wiem, jak to się stało. Tym razem nic nie zrobiliśmy, ale wiesz, jaki jest Snape...-spojrzał na mnie -Nie przepada za nami.
-Wątpię, żeby tak was nie lubił.-zatrzymałam się -Coś specjalnego się stało, że zaszczyciłeś mnie swoją obecnością?
-Właściwie chciałem zapytać, czy przyjdziesz na mecz.-uśmiechnął się lekko.
-Nie wiem, nie przepadam za tym sportem.-odpowiedziałam.
-A może nie chcesz oglądać porażki swojego domu?-podniósł brew do góry i się uśmiechnął.
-To ostatni mecz w sezonie, na pewno zakończą go w wielkim stylu.-powiedziałam pewna siebie.
-Chcesz się założyć?-zaśmiał się.
-O co?
-Słucham?- spytał zdziwiony.
-O co chcesz się założyć?
-Jeżeli my wygramy, od nowego sezonu będziesz przychodzić na każdy mecz i będziesz nam kibicować.-uśmiechnął się.
-Dobrze, ale jeśli my wygramy to przyznasz ostatniego dnia szkoły, że Slytherin jest najlepszym domem.- chłopak spojrzał na mnie. Jego twarz nie wyrażała żadnych emocji. Sądziłam, że się nie zgodzi.
-Dobrze, o ile wygracie.-wyciągnął w moją stronę rękę. Podałam mu swoją i po wymianie ostatnich zdań poszedł w swoją stronę.
     Od ostatniej rozmowy z Fredem minął już tydzień. Moja pewność siebie spadła, po przegranej ślizgonów. Zostało już kilka dni do egzaminów. Harry ostatnimi czasami wraz z Ronem i Hermioną zaszywa się u Hagrida. Chętnie poszłabym na herbatę do gajowego, ale chcę jak najlepiej wyjść na egzaminach. Pokój wspólny był praktycznie pusty. Siedziałam w fotelu obok kominka, czytając swoje notatki. Na kanapie rozłożył się Draco, który spoglądał na mnie. Podniosłam swój wzrok i spojrzałam na jasnowłosego.
-Coś nie tak?-zapytałam.
-Nie, myślę.- odparł i przymknął oczy.
-O czym?-zaciekawiłam się.
-Dowiesz się kiedyś.-nie otworzył oczu, tylko lekko się uśmiechnął.
Jeszcze przez chwile mu się przyglądałam, ale zaraz wróciłam do powtarzania materiału. Nie mogłam się już doczekać wakacji.



5 komentarzy:

  1. Świetny blog!!! Znalazłam go przed chwilą i nie mogę się doczekać kolej nej notki! Pozdrawiam!!!
    Julkaa22

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziwne to zachowanie Hermiony.... Mhym.. może ona zazdrości Alex?
    Czyżby kroił się jakiś romansik? Z Draco czy Fred?
    Kiedy czytałam ten rozdział miałam pewien niedosyt. Jakbym czytała jakieś streszczenie. Takie puste, suche fakty. Nie chce się wtryniać w twoje opo ale z każdym rozdziałem mam wrażenie, że nie ma w nich żadnych emocji.
    Opo jest ciekawe ale odnoszę ważenie. że nie potrafisz się wczuć co piszesz.
    Pozdrowienia i mokrego dyngusa!
    Amei

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachowanie Hermiony wyjaśni się w kolejnym rozdziale.Tak wiem,że emocje mojej bohaterki potrafią targać XD Streszczenie? Tak, staram się ukazać każdy ważny aspekt.Postaram się to poprawić.A jeżeli o wczucie się w to co piszę to przyznam, ze to trudne.Jedenaście lat miałam sześć lat temu, więc nie jestem pewna o czym myślą i mówią osoby w tym wieku, ale to także poprawie!Również pozdrawiam. :)

      Usuń

Część 1:
Bajka o Śmierci